Warszawscy Covidianie w taksówce

W Warszawskich taksówkach często można spotkać CoVidian. Są bardzo przeczuleni na wirusa i bardzo dbają o swoje bezpieczeństwo do tego stpnia że mają:

-Długie rękawiczki(często do łokci)
-Maseczkę a czoło w razie czego przyłbica
-Kierowca też musi mieć maseczkę-założoną perfekcyjnie(jeśli spadnie centymetr nosa to jest źle)
-Mają swój spirytus i dezynfekują wszystko w taksówce
-Pieniądze są przekazywane bez dotykowo potem Covidianin psika na nie zanim weźmie do rąk – Covidian + to taki który na buty zakłada worki foliowe

Zakres kursów to tylko szpital,a z własną żoną uprawia seks przez telefon.
Często są źli że zostali zmuszenia do wyjścia z domu najlepiej jak by kolejny miesiąc siedział w domu. Czasami nie wychodzą po 2-3 miesiące a prowiant odbierają na sznurku przez balkon.

Nie da się dokładnie sprecyzować wieku Covidian przynajmniej tych co korzystają z korporacji taxi. Wiek jaki spotyka się 16-99 z badań rynku wynika inny ale nasz jest przeprowadzony na 300 tego typu osobnikach. W poprzedni lockdown było ich mniej teraz jest zdecydowanie więcej.

Covidianie zamawiają głównie przez aplikacji dla bezpieczeństwa aby nie było kontaktu z człowiekiem.

Nie musimy się tej rasy szczególnie obawiać bo poprzez ograniczone kontakty nie będą się specjalnie rozmnażać. Ortocovidianin nie jeździ taxi ani w stolicy ani w żadnym mieście. Przemieszcza się tylko swoim autem jadąc sam w pełnej zbroi.
Dla niego taksówki są be. Stara legenda głosi że covidianin kiedyś jechał autobusem w OP-1 niestety nie ma zdjęć z tego zajścia.

Dla bezpieczeństwa swojego i bliskich ogolony jest na łyso,goli też brwi aby było mniej punktów zaplnych.

W dniu jutrzejszym w Górnej Wolcie a obecnie Burkina Faso odbędzie msza w intencji Zjednoczonej Republiki Covidian. Miejmy nadzieje że przyniesie określone rezultaty a wideokonferencja uleczy cały świat.